Igor Nina

Igor Nina

piątek, 18 października 2013

Nasze ostatnie 1,5 miesiąca nadrabiamy zaległości...

Wydarzenia:

Podczas naszego pobytu u babci odbywały się brudne prace remontowe. Sławek nadzorował, fachowcy pracowali a my relaksowaliśmy się na Oksywiu. Oczywiście stresik był, bo to nie pasuje, a to się zepsuło, ale z głowy! Teraz już siedzę w odświeżonym mieszkanku. Brak jeszcze listew przypodłogowych, kinkietów i innych drobiazgów, ale pomału ...

Pierwsza wizyta Igora u fryzjera, usłyszeliśmy same pochwały od pani fryzjerki, bo rzekomo nie miała jeszcze tak dzielnego klienta w podobnym wieku. No cóż gdyby widziała co się dzieje jak ja ścinam włosy Igorowi to by nie uwierzyła, że to ten sam chłopiec. Po ostatniej aferze jaką mi wykręcił podczas ścinania, powiedziałam dość, teraz sio do fryzjera. I był super dzielny, nawet nie bał się suszarki.

Nasz przyjaciel kilent. Kto zna Igora ten wie, że to człowiek pracy. A pracuje ciężko,  i do tego ma kilenta. Kilent w opowiadaniach pojawia się w liczbie pojedyńczej, ale wydaje mi się , że jest ich znacznie więcej, bo jeden człowiek nie może mieć tylu samochodów i przygód. Kilent jest najlepszym wyimaginowanym przyjacielem mojego syna. Kilent ma mercedesa nówkę, czasami dla odmiany opla sterego złoma, kilent holuje auta, oddaje swoje fury do serwisu, maluje, ba! kilent dzwoni do Igora i mówi mu co ma robić! I tak czasami Igor nie może zrobić czegoś o co go proszę, bo kilent mu zabronił, albo ktoś nie może do niego przyjść, bo kilent tego nie chce. Ostatnio nawet z przejęciem Igor opowiadał cioci Kasi jak to leciał z kilentem balonem i wiatr im targał głowy :) Ciężkie życie tego kilenta, ma mojego syna na głowie, dobrze, że nie ma go w wersji fizycznej, bo my już miejsca w domu nie mamy na nic!



Tekściory Igora:

Mamo, tam jest ta dingdająca linka.

Chwila, mam jeszcze chlebek do zjadacia.



Mamo, jestem gotowa możemy jechać do babci.


Przed wyprowadzką zaliczyliśmy jeszcze pierwszą wizytę Igora u fryzjera.






I już u babci.


W odwiedzinach u tatusia.



Oksywie




Kulinka na fotelu po Julii!







Nasze czwartkowe wizyty w czytelni Oksywskiej, gdzie spotykaja się dzieciaczki.






















Nasz ostatni pobyt w ikei.









Wizyta cioci Kasi
z dziewczynami.










I wizyta u babci Izy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz