Igor Ty mnie nie słuchasz - mówię wściekła, bo któryś raz zrobił to co mu zabroniłam.
Słucham taty! - odpowiada.
Igor dzisiaj mamy kolęde nie bałagań, bo ksiądz zaraz przyjdzie.
Za minutę - Mamusiu gdzie jest księdzyc? (super odmiany Igora :))
Nina pluje marchewką, krzywi się.
Igor patrzy na nią i mówi : Ninka niesmakowa Ciebie?
Ostatnio jak tylko poproszę Igora żeby po sobie posprzątał, słyszę:
a) Nie mogę idę do pracy.
b) Bolą mnie nóżki ojjj bolą.
Jak już idę zła układać zabawki, Igor z obawą biegnie za mną (bo grożę wyrzuceniem)i mówi słodkim głosikiem jaziem mamusiu, jaziem pospątamy.
A gdy sprzątam zabawki wcale go o to nie prosząc a on usłyszy z drugiego pomieszczenia to przychodzi i mówi : Tylko nie hirzuć mamusiu, nie hirzuć :) - nie wyrzuć
Która godzina (łazi z moim starym zegarkiem)?- pytam.
Godzina elasta.
Co jadłeś dziś na obiad w przedszkolku synku?
Ziupkę, hemniaczki, bulatki, i fafolka była.
Smażymy placki z jabłkami, dzielnie razem.
Igor odklada gotowego na talerz i pyta: Dla mnie ten plack?
Będziesz jeszcze jadł tą parowkę ?- pytam.
Wczoraj - odpowiada Igor.
Rano dzwoni budzik, Igor mówi zwykle mówi, że jeszcze chce spać, ale Sławek nie daje za wygraną, mówi wstawaj, bo koledzy już czekają.
Igor podłapuje i mówi: takk i kawka i kompocik :)
Cieszy mnie to, że tak chętnie chodzi do przedszkola, pomimo tego, że ciężko się rano dobudzić.
Ubieramy się i idziemy ubierać kurtkę, buty po czym buziak i chłopczyk z tatą wychodzą do auta.
Mówię: pa będę tęsknić, on odpowiada tylko nie pać mamusiu. - nie płacz
Innym razem stoję w oknie i macham, a Igor krzyczy: Mamusiu nie hihodź, bo zimno!
Mamo auto hihócił.-wywrócił
Idę do hikola- idę do przedszkola
Wyścigóła-wyścigówa
choplaplałem- pochlapałem
ponóż mamusiu - pomóż
ne wem - nie wiem
Wszyscy zdrowi, w miarę, bo ja coś chrypię. Szykujemy się pomału do urodzin Igora, będzie impreza na kulkach jak przystało na przedszkolaka :)
Igor Nina
środa, 30 stycznia 2013
sobota, 26 stycznia 2013
Dzień Babci i Dziadka w przedszkolu
środa, 23 stycznia 2013
Kula - 5 miesięcy
Proszę Państwa oto kula. Kula skończyła 5 miesięcy i siedzi, może nie tak już zupełnie sama aczkolwiek siedzi dłuższą chwilę, sama się ciągle podnosi do siedzenia. Jest długa i okrągła, waży ok 8 kg ile mierzy nie wiem, bo nie umiem jej zmierzyć ( pediatra odziwo też!). Jest na tyle długa że nie mieściła nam się już w głębokim wózku, więc awansowała na spacerówkę i tam jest jej o niebo lepiej, bo przynajmniej może siedzieć i oglądać świat. Jest radosna, dużo się uśmiecha i wytrzymała na wstrząśnięcia brata, uściski i mocne całusy. Twarda z niej babka.
O to co Igor potrafi zrobić z Ninką, ręka, noga, mózg ... :
Na mroziku:
| śpioszek. |
| Z koleżką. |
| A tu przeziębiona, oczka załzawione nosek czerwony. |
| Zaczyna przemieszczać się po podłodze odpycha się rękami. |
| A tu relaks, Ninka lubi się tak relaksować. |
| Siedzę. |
| Nigdy nie chodź spać z wilgotnymi włosami :) |
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Nie taki lew straszny...
...jak go malują. Igor od jakiegoś czasu straszy i udaje "lewa", tym razem w przebraniu, bo robiliśmy przymiarki na bal karnawałowy, na który zabrała go baba Wiesia.
Tak straszył Ninę:
Lew okazał się być trochę przymaławy i ostatecznie został tygrysem :
Dzień Babci i Dziadka
środa, 16 stycznia 2013
Wspomnienie Sylwestra
Subskrybuj:
Posty (Atom)
