Igor Nina

Igor Nina

środa, 30 stycznia 2013

Uwiebiam rozmowy z Igorem.

Igor Ty mnie nie słuchasz - mówię wściekła, bo któryś raz zrobił to co mu zabroniłam.
Słucham taty! - odpowiada.

Igor dzisiaj mamy kolęde nie bałagań, bo ksiądz zaraz przyjdzie.
Za minutę - Mamusiu gdzie jest księdzyc? (super odmiany Igora :))

Nina pluje marchewką, krzywi się.
Igor patrzy na nią i mówi : Ninka niesmakowa Ciebie?

Ostatnio jak tylko poproszę Igora żeby po sobie posprzątał, słyszę:
a) Nie mogę idę do pracy.
b) Bolą mnie nóżki ojjj bolą.
Jak już idę zła układać zabawki, Igor z obawą biegnie za mną (bo grożę wyrzuceniem)i mówi słodkim głosikiem jaziem mamusiu, jaziem pospątamy.
A gdy sprzątam zabawki wcale go o to nie prosząc a on usłyszy z drugiego pomieszczenia to przychodzi i mówi : Tylko nie hirzuć mamusiu, nie hirzuć :) - nie wyrzuć

Która godzina (łazi z moim starym zegarkiem)?- pytam.
Godzina elasta.

Co jadłeś dziś na obiad w przedszkolku synku?
Ziupkę, hemniaczki, bulatki, i fafolka była.

Smażymy placki z jabłkami, dzielnie razem.
Igor odklada gotowego na talerz i pyta: Dla mnie ten plack?

Będziesz jeszcze jadł tą parowkę ?- pytam.
Wczoraj - odpowiada Igor.

Rano dzwoni budzik, Igor mówi zwykle mówi, że jeszcze chce spać, ale Sławek nie daje za wygraną, mówi wstawaj, bo koledzy już czekają.
Igor podłapuje i mówi: takk i kawka i kompocik :)
Cieszy mnie to, że tak chętnie chodzi do przedszkola, pomimo tego, że ciężko się rano dobudzić.
Ubieramy się i idziemy ubierać kurtkę, buty po czym buziak i chłopczyk z tatą wychodzą do auta.
Mówię: pa będę tęsknić, on odpowiada tylko nie pać mamusiu. - nie płacz
Innym razem stoję w oknie i macham, a Igor krzyczy: Mamusiu nie hihodź, bo zimno!

Mamo auto hihócił.-wywrócił
Idę do hikola- idę do przedszkola
Wyścigóła-wyścigówa
choplaplałem- pochlapałem
ponóż mamusiu - pomóż
ne wem - nie wiem

Wszyscy zdrowi, w miarę, bo ja coś chrypię. Szykujemy się pomału do urodzin Igora, będzie impreza na kulkach jak przystało na przedszkolaka :)

sobota, 26 stycznia 2013

Dzień Babci i Dziadka w przedszkolu


   


Poczęstunek.

W parze z Wiktorem.
   

Wygląda za Babcią.





Igor idzie z laurką do Babci.

Z Babunią.

Tu z ulubionym kumplem Adasiem i jego babcią.


środa, 23 stycznia 2013

Kula - 5 miesięcy

Proszę Państwa oto kula. Kula skończyła 5 miesięcy i siedzi, może nie tak już zupełnie sama aczkolwiek siedzi dłuższą chwilę, sama się ciągle podnosi do siedzenia. Jest długa i okrągła, waży ok 8 kg ile mierzy nie wiem, bo nie umiem jej zmierzyć ( pediatra odziwo też!). Jest na tyle długa  że nie mieściła nam się już w głębokim wózku, więc awansowała na spacerówkę i tam jest jej o niebo lepiej, bo przynajmniej może siedzieć i oglądać świat. Jest radosna, dużo się uśmiecha i wytrzymała na wstrząśnięcia brata, uściski i mocne całusy. Twarda z niej babka. 


O to co Igor potrafi zrobić z Ninką, ręka, noga, mózg ... :



                                                                         Na mroziku:

śpioszek.

Z koleżką.

A tu przeziębiona, oczka załzawione nosek czerwony.


Zaczyna przemieszczać się po podłodze odpycha się rękami.

A tu relaks, Ninka lubi się tak relaksować.

Siedzę.

Nigdy nie chodź spać z wilgotnymi włosami :)


poniedziałek, 21 stycznia 2013

Nie taki lew straszny...

...jak go malują. Igor od jakiegoś czasu straszy i udaje "lewa", tym razem w przebraniu, bo robiliśmy przymiarki na bal karnawałowy, na który zabrała go baba Wiesia.
Tak straszył Ninę:



                                                              A tak Nina się go bała :



Lew okazał się być trochę przymaławy i ostatecznie został tygrysem :


Dzień Babci i Dziadka


Babciu, Dziadku co Wam dam,
jedno serce tylko mam,
a w tym sercu róży kwiat
Babciu, Dziadku żyj 100 lat!

Igor i Ninka


A tak Igor piekł ciasteczka dla Dziadków i Babć :

               






środa, 16 stycznia 2013

Wspomnienie Sylwestra







Pobojowisko made by Martyna i Igor.

Rodzinka na spacerze :)










Oglądnamy fajerwerki puszczane przez ojców w ogródku.




A tu godizna 00.02 - śpią wszyscy :)