Igor Nina
piątek, 31 października 2014
wtorek, 28 października 2014
Zaległości i nowości
Jesteśmy właśnie po grypie żołądkowej, zaczęło się od dzieci, które uporały się z tematem w 4 godziny. A ja męczyłam się dobre 24 godziny. Najlepiej wyszedł na tym Sławek , który po prostu się nie zaraził. I tak dziękuję za to, że dzieci już duże, i w miarę się same sobą zajmą, podczas gdy ja próbowałam przetrwać najgorsze. Dieta była uboga, suchary i suche bułki oraz gotowany ryż, dzieci obsługiwały się same. Przetrwaliśmy, dziś jest już super, spacer odbyty, zabawy również, posprzątane, dzieci ubrane i jedzą przygotowane przeze mnie posiłki! Jutro powrót do normalności, Igor do przedszkola itp.
NINA
Chupciu Pan - Piotruś Pan
Chadu - Chudy
Kejka - naklejka
Cięśko- ciężko
Ciapa - pizza
Igor
Ja: Igor chcesz z cebulką czy bez?
Igor: Z bez mamo!
Mamo jestem hopaterem! (Bohaterem)
| Wspólne sprzątanie. |
| Mały wielki człowiek - Zoja córka mojej przyjaciółki Izy. |
| Ala i Nina z zabawkami z Toy Story. |
| Wizyta dziadka Dyzia i babci Grażyny. Dziadek z Igorem ułożyli wszystkie auta na kanapie i liczyli wyszło koło 160 sztuk! |
| Pieczemy ciasteczka. |
\
sobota, 18 października 2014
wtorek, 14 października 2014
Łobuziaki 4,5 i 2 lata - poważne rozmowy.
Nina na spacerze widząc kota mówi : "Ja też mam kotka w domu." - Całe zdanie, już nie pierwsze , ale każde nowe robi na mnie wrażenie.
Nie ma rzeczy, której nie powtórzy po Igorze. Najczęściej każdą głupotę oczywiście.
Umie być słodkim łobuziakiem, ale jest jeszcze na takim etapie, że rozmowa pomaga.
Igor dojrzewa porusza ostatnio różne ważne tematy.
Mamo a jakbym się zgubił z Niną, to bardzo byś płakała? - pyta Igor.
Bardzo.- odpowiadam.
I serce by Ci pękło?
Oj tak.
I karetka by Cię uratowała?
Być może , a może nie zdążyliby - odpowiadam.
I co by się z Tobą stało?
Umarłabym.
I gdzie byś była?
W niebie. Nikt by mnie już nie widział, ale ja bym Was widziała.
A co by się z Tobą stało, pyta pokazując na moje ciało.
Nic, duszek by ze mnie uleciał i tyle.
Taak? - ze łzami w oczach.
Wszyscy się starzejemy i umieramy, każdy z nas.
Ja nie chcę być stary, mamo!
Ja też - odpowiadam....
Interesuje go ciało, co jest w ręce, czy są kości i co jeszcze. A jak wygląda serce, po co są żyły itp. Dużo ostatnio rozmawiamy,zwłaszcza przed spaniem. Jak urywam zdaniem, idziemy już spać, to prosi o przedłużenie rozmów. "Ja lubię z Tobą rozmawiać."
Ulubiona zabawa moich dzieci to zabawa w psy. Jedzą i piją z podłogi. Nina udaje pieska i przynosi swoje jedzenie urywa kawałek i szczeka pod nogami, żeby jej dać.
Innym razem Igor jest psem ona rzuca mu chrupki , które ma łapać w locie... ehhh
wtorek, 7 października 2014
Co u nas ?
Byłam z Ninką w odwiedzinach u 4 tygodniowej Emilki i jej przecudnego psa.
W gościach u Zandra.
Szaleństwa moich dzieci : malowanie farbami.
Pieczenie ciast:
I ostatni temat w naszym domu to lalki z toy story i wieczna zabawa :
Subskrybuj:
Posty (Atom)