Urodziny spędziliśmy w najbliższym gronie, jednak Warszawka nie zawitała do nas :( Mimo to było miło, głośno i śmiesznie jak zawsze! Więszkość czasu spędziliśmy na łapaniu Igora, który był zachwycony taką ilością schodów i pokonywał je bez przerwy.
 |
| moi przystojniacy |
 |
| przymiarki prezentowe |
 |
| kwiatki od mężusia |
 |
| wspinaczka schodowa |
 |
| wspinaczka schodowa pod mostem ;) |
Księciulek ma nowy ząb, lada chwila wyjdzie następny, teraz wychodzą dwie dolne dwójki, obecnie zębów ma aż 5. Odzyskał apetyt, zajada ulubioną kaszkę, chlebek i owoce do ręki, nie pogardził dzisiaj nawet brokułem. Oby tak dalej, nie wiedziałam, że można się tak cieszyć z apetytu dziecka. Zrobiliśmy wczoraj kontrolny posiew moczu by sprawdzić czy nie powróciły bakterie, złapanie moczu u 10-miesięczniaka to nie lada wyzwanie, ale udało się, teraz czekamy na wyniki :D Igorasek osiągnął wagę 9630g, kawał mężczyzny.
Najbardziej lubi raczkować, wspinać się i stać . Najbardziej nie lubi siedzieć w foteliku i ubierać się przepraszam, być ubierany.
 |
| goły uciekinier |
Teraz przygotowujemy się do świąt , sprzątamy robimy zakupy. W czwartek ubieramy choinkę w tym roku sztuczna ze względu na spadające igły, ja też chce mieć święta nie koniecznie z odkurzaczem w ręce! Wybrałam całkiem ładny okaz, nie pachnie, ale też nie żółknie, nie sypie się... Fotorelacja z przystrajania już niebawem.