Igor Nina
sobota, 31 marca 2012
piątek, 30 marca 2012
Prace, prace...
Chodzimy na zajęcia klubu malucha do Bajkowa i jest super. Pierwsze zajęcia (2h) Igor przejeździł w samochodziku, ja czytałam gazety. W następnych zajęciach brał już czynnie udział, ale samochodzika nie było :) Były prace plastyczne, taneczne, szaleństwa na zamku do skakania.
| Autko wyklejanka robione na zajęciach. |
| Jajo styropianowe malowane z babcią. |
| A tu budowa wieży dla Igora. |
| Dziubek :) |
czwartek, 22 marca 2012
8 Urodziny Ali
Wczoraj Ala skończyła 8 lat. Spotkaliśmy się z nią u Baby Izy. Igor bawił się wyśmienicie, jak zwykle zresztą, bo Ala jest super.
Dziś byliśmy na szczepieniu, od dwóch dni mówiłam Igorowi, że pani zrobi kuj iiii u lekarza nawet nie jęknął, dał się zbadać, zrobił aaa żeby ułatwić dojście do gardła a potem patrzył jak mu pani wbija igłę. Lekarz i pielęgniarka byli w szoku, że taki młody dorosły chłopczyk :) A ja pękam z dumy! Tak można się z nim już dogadać, wszystko wytłumaczyć a jak wszystko pojmuje! Mądrala.
Uwaga nowe słówka:
stój - tój
moje- oje
chodź- cioś
daj - daj
Ja: powiedz Ala ma kota.
I: miał miał Ala.
Ja: powiedz Mama chodź.
I: cioś mama.
Dziś byliśmy na szczepieniu, od dwóch dni mówiłam Igorowi, że pani zrobi kuj iiii u lekarza nawet nie jęknął, dał się zbadać, zrobił aaa żeby ułatwić dojście do gardła a potem patrzył jak mu pani wbija igłę. Lekarz i pielęgniarka byli w szoku, że taki młody dorosły chłopczyk :) A ja pękam z dumy! Tak można się z nim już dogadać, wszystko wytłumaczyć a jak wszystko pojmuje! Mądrala.
Uwaga nowe słówka:
stój - tój
moje- oje
chodź- cioś
daj - daj
Ja: powiedz Ala ma kota.
I: miał miał Ala.
Ja: powiedz Mama chodź.
I: cioś mama.
| Igor jedzie do Ali z kwiatami |
wtorek, 20 marca 2012
poniedziałek, 19 marca 2012
sobota, 10 marca 2012
Igor mechanik gadulski
Nareszcie doczekałam się chwili, kiedy Igor nie chce być tylko ze mną. Bardzo chętnie pomaga tacie w warsztacie i nie sprawdza co minutę czy stoję obok. A do tego, gdy Sławek chciał go przyprowadzić do domu, powiedział mi w drzwiach z płaczem "nie mama" :) Nie płacze jak wyjeżdzam z domu. Hurra dojrzał!
Teraz na dwór do warsztatu zabiera swoje narzędzia, karze sobie ściągać kołpaki i odkręca koła.
Dziś odkryłam dwie nowe dolne piątki Igorka, które dopiero co się wydostały z dziąseł, jeszcze górne i mamy z głowy.
Dostał od baby Wiesi dwie nowe książeczki o przedszkolu, jedną szczególnie polubił. Zaczynamy przygotowania do przedszkola narazie teoretyczne, bo puszczę go dopiero w przyszłym roku wiosną.
Jutro jedziemy na nowy plac zabaw z Zosią będzie wesoło :)
poniedziałek, 5 marca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)