Igor Nina

Igor Nina

niedziela, 23 listopada 2014

Nina - panna dojrzała.

          1 listopada sobota rano, Nina krzyczy mamo siusiu (cici), podsuwam nocnik i co ? Jest efekt jakże pożądany przeze mnie :) Za godzinę znowu i znowu, następnego dnia jeszcze tym razem w gościach i do ubikacji. Tak jest do teraz, codziennie od tygodnia jest efekt w postaci pięknych żółciutkich siuśków. Wybaczcie, ale tak się cieszę, że obyło się bez nerwów, przebierania, prania itp. Nina sama, zupełnie sama wstała i stwierdziła : To ten dzień!

Zmieniło się jeszcze coś, stała się bardziej waleczna. Chętnie zdzieli Igora, natychmiast po tym jak ją zirytuje, ugryzie do krwi. Kolegę z podwórka również. Teraz z tym walczymy.
W ogóle jakoś nam się ostatnio zmieniła, wydoroślała, zaczęła wyraźniej mówić. Patrzę na nią i nie mam tego strachu przed posłaniem jej do przedszkola, który towarzyszył mi przy Igorze.
Ciągle śpiewa, nuci i tańczy i uwaga nauczyła się wierszyka, który recytuje na spółkę ze mną. Ciągle wesoła i pogodna. Chętnie mówi, dobjy (na dzień dobry), dzenia (do widzenia), kuję (dziękuję), tamta (przepraszam).

Pogaduchy :

Jak czegoś jest więcej niż jeden to mówi, że są trzy - tsy

Nina ma korale na szyi. Wiesz jak to się nazywa? To są korale. - mówię.
Niee to są tsy kulki! - odpowiada Nina.

Mamo  idźi huhu? - pyta, gdy wychodzę na ćwiczenia.

Mama je hibki - mama je rybki.

I jej składanie zdań np. Mama ma cićki i Nina ma cićki, a Koci nie ma cićki.












Z Kostkiem.

Z Lenką.



wtorek, 11 listopada 2014

Julia

Julia to najzdolniejsza nastolatka jaką znam i nie piszę tego dlatego, że bardzo ją kocham i jest moją siostrzenicą. Jest piękna, mądra i ambitna. Naprawdę. Jestem z niej dumna!

Oto film Balladyna z jej udziałem, tutaj w roli Aliny odsłania kolejny swój talent - aktorstwo.