Żółwiki - bibi
bibi to również "be be" czyli jakiś brud, śmieć, owad
kokardka - kardka
Ziosia
Mimi - minionki
tańtań- mandarynka
tikutikutiku - gili gili gili
Nie lubi być karmiona, musi jeść sama, najlepiej palcami.
Codziennie rano po otwarciu oczu przytula mnie i leci zrobić rundkę po mieszkaniu, krzycząc Amm Amm.
Na spacery wychodzimy zawsze między 9.30 a 10.00. Po spacerze jemy zawsze zupkę.
Nina śpi lepiej odkąd kładę się z nią, spanie w moim łóżku ją uspakaja na tyle, żeby obudzić się tylko raz w nocy i nie rozbudzać się za nadto :)
Zaczyna być zbuntowana, jak potrafi walczyć o swoje to ja mam wielkie oczy. A jak potrafi wrzeszczeć, jak ktoś chce jej zabrać zabawkę uuuu, za nic nie pozwoli jej sobie odebrać! Za to gdy zaproponuję zamianę i spokojnie przedstawię sprawę, to da lub zamieni się na inny przedmiot. Potrafi też zdzielić, ale tylko Igora no i czasem mi też się dostanie. ;)
Lubi chodzić na codzienne spotkania z naszą grupką niań z dziećmi: Dawidem, Polą i Olkiem, Ewą i Mateuszem. Wszyscy są od niej o pół roku starsi, a ona nie odbiega od nich ani rozwojem ani wzrostem. Tworzymy już naprawdę zgrany zespół.
Gdy tylko zaistnieje w nich taka potrzeba, lecą do siebie na przytulanie.
I rano na dzień dobry.
Igor jest super śmiesznym bratem, który potrafi ją rozbawić do łez. O tak : :)
