Ulubiona piosenka "Marc Anthony i Pitt Bull Rain over me" - bo w refrenie jest aj ajjajajajaaj;
Ulubione koleżanki - Ania lat 7 i niezmiennie Martynka 2 latka;
Mówi, kółko, jajo, miau, robi cichooo przykładając palec do buzi, robi puk puk jak chce zwrócić moją uwagę zamiast się drzeć jak to miał w zwyczaju.
Umie literki : L, T, E, O - zasługa babci Wiesi;
Uwielbia kolorować nie tylko kolorowankę, ale i ściany, meble, podłogę, utrapienie z tym szkodnikiem.
Jest bardzo posłuszny na dworzu, spacery zaczęły być przyjemnością, nawet jak nie chce wracać do domu kuszę go smakołykiem ;)
Jak wołam stop na dworzu to zatrzymuje się, ma lekko długą drogę hamowania, ale zatrzymuje się zawsze;
Daje rączke przy przejściu przez ulicę;
Zakupy z Igorem w dalszym ciągu NIE! Ewentualnie wypad wózkiem po rzeczy bieżące lub wizyta w sklepie przy okazji spaceru, ale po jedną rzecz.
Jest bardzo czuły, lubi się przytulać i calować;
Wysyła buziaki;
Na dobranoc zawsze czytamy książeczki;
Od 3 dni zaczął bić, tzn. uderza nas w buzie,gdy coś jest nie po jego myśli, lekko, ale mimo to walczymy z tym jak tylko umiemy;
 |
| Gdzie jest Igor ...? |
 |
| Wesoła tworczość Igora. |
 |
| Nasze wygłupy |
Ciągle gada, po swojemu oczywiście, ale gada już tyle, że wiemy, iż lada dzień sypnie polszczyzną;
I ciągle jestem dla niego tatą;
Fajne jest to, że już wszystko rozumie, można się z nim dogadać bez problemu (a wcale dużo nie mówi zrozumiałych słów) :)
Lubi wyrzucać śmieci do kosza, bardzo ładnie mu to wychodzi, gdy kończy pić jogurt zanosi pustą buteleczkę do śmietnika. W koszu znalazłam ostatnio : 2 miseczki, miotełkę, łyżkę, boję się co będzie dalej!
Jest porządnicki, sprząta po sobie, choć z rodzinnych doświadczeń wiem już, że to niestety przechodzi, ale cieszę się póki mogę;
Uwielbia groszek i makaron;
Przy zasypianiu trzyma w ręku resoraka;