W zeszły piątek księciulek ruszył w pogoń za tatą na czworaka! Teraz mamy małego raczkującego łobuziaka w domu. No i mamy za sobą już pierwszą jazdę na sankach, póki co przed domem 20 minut, bo w taki mróz ciężko było wybrać się daleko. Sanki to prezent od babci na mikołaja a cieszymy się z tego prezentu wszyscy, w końcu jest okazja żeby pojeździć z górki na pazurki! Juhhhu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz