Igor Nina

Igor Nina

czwartek, 10 stycznia 2013

Nowy Rok :)

             Sylwestra w tym roku spędzilismy u sąsiadów, Igor bawił się z Martynką i to wyśmienicie a my zjedliśmy kolację. Po godzinie 22 wybraliśmy się do domu położyc dzieci, a o 00.00 spała cała ekipa z wyjątkiem mnie.

W pierwszy weekend nowego roku wybraliśmy się z dziećmi na wypoczynek do hotelu & spa w Jastrzębiej Górze. Było cudownie, Igor szalał ze szczęścia, bo było dużo dzieci, playland, baseny. Ja wymoczyłam się w jacuzzi, popływałam w basenie, poszłam na masaż i korzystałam kilka razy dziennie z siłowni. Ninie najbardziej podobały się bąbelki w jacuzzi potrafiła siedzieć z nami na basenie nawet 1,5 godziny. Nawet Sławek się nie nudził, ciągle było co robić. Niestety blogger strajkuje i nie mogę dodać zdjęć, także w następnym poście mam nadzieję już będą. Fajnie zaczęliśmy sobie ten rok, nabrałam sił na ewentualne następne chroby dzieciaczków. A teraz żyjemy jak dawniej, Igor chodzi do przedszkola, z wielką radością do niego wrócił po prawie miesięcznej przerwie.

         Ninka jest 7,5 kilogramową radosną kulką. Wczoraj dostała swoje pierwsze danie - jabłko, a wieczorem płakała, bo bolał brzuch. Mocno się ślini, dużo uśmiecha, jest bardzo kontaktowa i spokojna.Jeste teraz na etapie ćwiczenia głosu i śpieeewa na różne sposoby. Chodzi spać o 22.00 i w żaden sposób nie mogę tego zmienić. Mam teraz problem żeby Igor zasypiał wcześniej do przedszkola, zwykle leży o 20 w  łóżku, ale około godziny potrzebuje żeby się wyciszyć. W tym czasie Ninka jest żywa skora do chodzenia na mamy rękach a nie leżenia plackiem. Z doświadczenia już wiem, że to spanie zmienia się u dzieci, więc liczę na to, że zmieni się i u Niny a wieczorami będę miała jeszcze czas dla siebie.



Z Igorowego słowniczka :

Ninka je mus jabłkowy i pluje jak może, a Igor pyta:
Ninka nie smakowa ciebie?

Mamo daj mi ten plack. (placek)


Patrzy na wirującą pralkę i pyta:
Nie ma prani? ( nie ma prania)

Wrócił Igor z przedszkola po długiej nieobecności.
Pytam: Jak było, bawiłeś się z dziećmi?
Tak z Adasiem, a Kasia hikadzała- powiedział oburzony. - No coż Pani Kasia probowała prowadzić zajęcia jak zwykle i przeszkadzała w zabawie:)

Mamusiu nie ma kanapków w lodówcu! - zgłosił, że skonczyły się mleczne kanapki :)

Jesz skolupki? - zapytał gdy jedliśmy jajo

pilolek - śpiworek
hahinki - witaminki
nie hikadzaj - nie przeszkadzaj
hohawiałem - rozmawiałem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz