Igor Nina

Igor Nina

sobota, 13 lipca 2013

W Nowem

Zrobiliśmy sobie spontaniczny, dwudniowy wypad do rodzinki z Nowego. Spontaniczny, bo bałam się jak zaplanuję z wyprzedzeniem to się dzieci zdążą rozchorować :)
Było fajnie, dzieci szczęśliwe, bawiły się z kuzynkami, psiakami. Igor nawet nie chciał wracać do Gdyni. A oto nasze wspomnienia :


Kuzynka Martynka z bobasem pod pachą mówi do Igora : Igor chcesz być tatą? 
Tak chcę - odpowiada Igor.
To idź do pracy!
Pognał szczęśliwy człowiek pracy.
Potem odbierali dziecko z przedszkola, robili zakupy i spacerowali z wózkiem :)



Pobudka!

To była dopiero zabawa, szukanie psiaków pod kołdrą.









Igor z Martynką.


U Martynki i Maji namiot do skakania.




Lody na ryneczku.

Nowa fontanna.



Nowe place zabaw.






W piżamkach do ogródka cioci Ewy.




Z Majką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz