23.06.2013 czerwca o godzinie 12.30 w Redzie w kościółku, w którym braliśmy ze Sławkiem ślub, potem ochrzciliśmy w nim Igora, odbył się również chrzest święty Ninki. Był 30 stopniowy upał, a dziewczynka w noc przed chrztem dostała gorączki 38.5. Myśleliśmy , że to zęby, ale jak się później okazało to trzydniówka. Gorączka 3 dni i wysypka, po 5 dniach temat zniknął. Ja się tylko pytam skąd, SKĄD moje dzieci wiedzą, że coś zaplanowałam, bo zawsze któreś lub oboje naraz muszą się pochorować?
Same chrzciny już stojąc przy samym ołtarzu wspominam strasznie, upał, pot się leje, Nina z gorączką do tego śpiąca i zmęczona nadmiarem wrażeń, wrzeszczała jak poparzona. A ksiądz ględził i ględził caałe wieki. I tak nic nie słyszeliśmy , bo Nina skutecznie go zagłuszała. Pozostała dwójka dzieci chrzczonych tego samego dnia (dużo młodsza zresztą), była spokojna.
Bardzo dziękujemy gościom w imieniu Niny, za liczne prezenty, piękne życzenia i za samą obecność.
 |
| W drodze do kościoła... |
 |
| było mi wesoło :) |
PRZED KOŚCIOŁEM:
W KOŚCIELE:
 |
| Rodzice chrzestni Maciek i Iwona. |
 |
| Taka byłam zapłakana i zmęczona. |
 |
| Chrzczenie. |
JUŻ PO:
 |
| Zdjęcie grupowe. |
 |
| Z Kasią i Wercią. |
 |
| Przyjaciółki z sąsiedztwa od lewej Iwka z pod 9, Ja z pod 7, Kasia z pod 10. |
 |
| Zosia i Ninka chyba zostaną przyjaciółkami, ale pewnie tak za pół roku jak Nina będzie się już bawić, a nie tylko rozwalać. |
 |
| Babcia Iza, Dziadek Romek. |
 |
| Próbowałam dzieciom umilić czas w restauracji, malowałam coś na kształt tatuażu na rączkach. |
 |
| Ładna z nich para! Tylko czy Nina nie będzie zła, że jej przyjaciółka chodzi z jej bratem he? ;) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz