Wiecie, że pierwszy raz w swoim życiu powiedziałam "chwilo trwaj" dopiero wtedy gdy na świecie pojawił się Igor? Teraz zdarza mi się częściej tak myśleć, gdy mam już dwa bąbelaski. Ostatnio przepełnia mnie szczęście, gdy widzę jak się dzieci razem pięknie bawią, chichrają. Jestem szczęśliwa (tak szczerze), gdy jesteśmy we czwórkę w domu, na spacerze, po prostu, o tak, gdy jesteśmy we czwórkę.Wtedy czuję, że nie potrzeba mi już nic. W te święta Bożego Narodzenia poczułam, że mam już wszystkich swoich przy sobie. Uwielbiam patrzeć, gdy dzieci obsiadają Sławka, a on cieszy się, że jest z nimi. Jak angażuje się w ich wychowanie, jak umie się nimi zaopiekować, jak widać, że się z nich cieszy. A jakby dodać jeszcze ostatnio zakupiony przez nas duuuży rodzinny samochód i wymarzony duuuży stół to stwierdzam , że jestem szczęściarą - taką się czuję :) Ostatnie dopełnienie mojego szczęścia to duuży dom, w związku z tym, że mam co chcę, bo taka ze mnie szczęściara zdobędę i to! Ot tak :)





 |
| Pieczemy ciasto. |
 |
| Wprowadziliśmy kubek nie kapek, Ninka zadowolona. |
przepieknie napisalas!!! do pozazdroszczenia taki spokoj ducha i spelnienie!!!! Zycze ci tego wielkiegggo domu jak najszybciej!! buzka
OdpowiedzUsuń