Mama: Igorku jaki powiesz wiersz Mikołajowi?
Igor: Sto lat, sto lat.
Igor poukładał w pokoju 4 krzesła obok siebie.
Sławek pyta a po co Ci tyle krzeseł?
Igor: Święta idą!
Mamo, jedzie mikołaj ze świętami!
Przybiega Igor do mnie i krzyczy :Mamo budas!
Prowadzi mnie do Niny, patrzę faktycznie buzia brudna, więc pytam : Co jej dałeś?
Igor odpowiada: Kapuć! (keczup)
Hitalek - zegarek
auta jadą na pyjaćkę- na przejażdżkę
pochuchaj troszkę - podmuchaj troszkę
i śpiewa hop psa psa - zamiast hop sa sa
I pięknie odmienił słowo mama : Mamusio :)
Do końca roku siedzi ze mną w domu, mam dosyc chorób. Tęskni za przedszkolem dziećmi i panią Kasią, no trudno.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz