Obijaliśmy się dzisiaj caały dzień. Igor o 14 wrócił od babci Wiesi, u której nocował, a resztę dnia spędziliśmy w domu na zabawie.
Igor jest posiadaczem nowego dużego łóżka, chętnie się w nim bawi, spi, odpoczywa,choć głównie służy mu do wspinaczki wchodzi najwyższą i najtrudniejszą z możliwych drogą.
Nina zaczyna się podnosić do siedzenia, jak chwytamy ją za raczki i pomagamy usiąść jest cała szczęśliwa. Duużo się uśmiecha. Mówimy na nią, kulka, babolek i wargunia. To ostatnie zawdzięcza sobie ze zwględu wyjeżdzającą podczas smutku dolną wargę :)
Tekściory Igora:
Igor mnie pyta: "Co to jest bajka?" - chciał zapytać jaka to jest bajka
Wstajemy rano do przedszkola Igor patrzy przez okno i mówi do mnie "Mamo ptasiek na choinku".
Budzi się rano do przedszkola patrzy, że tata jescze śpi i mówi" "tato tajemy do kola, koledzy ciekają i pani Kasia".
Igor odkąd pamiętam uwielbiał dzidzie i te prawdziwe i te w telewizji a reklam z ich udziałem jest sporo, z tym, że teraz potrafi wyrazić słownie swoje uczucia do nich i tak często słyszymy "ja kocham dzidzie".
Zapytany ile czegoś tam ma, mówi: "Pęć, ła"- pieć dwa
Często odpowiada mi:" Tak mama!"
Nie jono-nie wolno
luble-lubie
| Igorka nowe "dorosłe łóżko" |
| Nasz mały budda |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz