Już trzeci miesiąc Igor zasypia w weekendy z tatusiem (bo teraz tak do niego pieszczotliwie mówi), oprócz 3 pierwszych razy, obywa się bez lamentów i płaczu za mamą. Chłopaki mają swoje rytuały, mama ma wychodne i wszyscy są zadowoleni.
Którejś niedzieli zawieźliśmy Igora na noc do babci Wiesi, bo tak się wcześniej umówili, a my chcieliśmy sprawdzić jak sobie poradzi. Grzecznie nas pożegnał i zajął się zaraz zabawą, później zasnęli bez problemu, za to pobudkę babcia miała już o 5.30. A w południe Igor odsypiał aż 4 godziny.
My wyszliśmy na kolację i mieliśmy caaałą noc pierwszą od 2,5 roku bez dziecka, łóżko dla siebie, bo nikt w nocy nie przydreptał. A ja byłam spokojna wiedziałam, że nie będzie płakał.
Powala nas słowo peżoś, które oznacza markę peugeot :)
Większość słów zaczyna się u niego na H. I mamy halkę - pralkę, hosie-proszę, hasiam - przepraszam, hereś - serek itp.
Gotowanie na ekranie
Depilacja brwi
Z domu wychodzę już sam!
Z Martynką - Kitką bawię się wyśmienicie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz