Igor Nina

Igor Nina

piątek, 16 grudnia 2011

Co za dzień

Poranek - body painting.


Radość z efektów.

Poprawki.

Po południe - ubieranie choinki.


Oto efekty.

Wieczorem tak napaliliśmy w kominku, że chodziliśmy po domu pół nadzy.

A tu zapowiedź kogoś fajnego, taka kulka.

Przed spaniem oblizywanie łyżki po cieście.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz