Dziś minęło 14 miesięcy Księciuniowi, który jest żywiołem. Obecnie ma dwa tempa: szybki i szybszy. Ciężko za nim nadążyć, ciągle jest w ruchu. Wspina się nieustannie a do tego jeszcze polubił czołganie i tak właśnie ratowałam go dzisiaj wyciągając spod łóżka.
Uwielbia muzykę, jest bardzo rytmiczny, dlatego zapisaliśmy się na zajęcia muzyczne i jutro idziemy po raz pierwszy. Jeśli uda mu się skupić choć na 10 minut to napewno coś z tego wyniesie.
W sobotę poszedł sam w garażu do Sławka i od tej pory drepcze samodzielnie nie trzymając nikogo za rękę. Śmiesznie wygląda, bo chodzi jak pijaczek, potyka się o własne nogi, ale trening czyni mistrza.
Pogoda sprzyja spacerom i tak wyszliśmy dzisiaj o 10.00 wrociliśmy o 18.00, w tym czasie Igor, jeżdził na rowerku, bawił się z dziećmi w piaskownicy, wyrywał trawe w ogródu i straszył mnie, że ją zje oraz chodził, chodził i jeszcze raz chodził.
Ma już doroślejsze łóżeczko, do którego sam może wejść a barierkę łóżka wykorzystaliśmy jako drabinkę do wspinania. Fajnie by było, żebym nie była tak leniwa i odkładała dziecko do tego łóżka :) Nad tym popracuję w najbliższym czasie.
Nasze weekendowe fotki:
| Z Brunerem |
| Rozmowy z sąsiadem Brunerem |
| Bunt roczniaka pt. "siedzieć nie będe!" |
| zaczęło się ... |
| z sąsiadką Martynką rozmowy przez płot |
| doroślejsze łóżko |
| Wspinaczka |
| wspinaczka |
To szykuj dla Igorka drugi komplet kluczykow do auta!
OdpowiedzUsuńZaciekawily mnie te zajecia muzyczne - czekam na relacje!
ja tez!!! jak poszlo ?! Super zdjecia jak zwykle - buzka!
OdpowiedzUsuń