Dziś odbyły się pierwsze zawody karate. Dwie dyscypliny, które wybrał Igor to sumo i tarcza. W obu wygrał, zajął pierwsze miejsce dostał dwa złote medale, dyplom i nagrodę w postaci rękawic bokserskich.
Pękaliśmy dziś z dumy. Zwłaszcza, że trenuje od 3 miesięcy. A ja nie mogę się nadziwić, że zapamiętał wszystkie nasze wskazówki, nie zjadła go trema, był skoncentrowany, nie wstydził się. Choć dopiero na godzinę przed zawodami udało nam się w pośpiechu życia obgadać na co ma zwrócić uwagę, za co będą sędziowie punktować, jak zrobić uniki. Wygrał!
Zdecydowanie ta forma sportu i dyscypliny mu odpowiada.
Zastanawiamy się ze Sławkiem czy też nie zaczniemy chodzić na karate dla dorosłych do tego samego trenera. A Nina nie może się doczekać kiedy ona będzie mogła tak walczyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz