Igor Nina

Igor Nina

sobota, 7 czerwca 2014

Urodziny Kostka i inne

Urodziny Kostka były bardzo udane, dzieci bawiły się wyśmienicie.



















Dom czubków.


 Nasza królowa.

 Wizyta u fajnej rodzinki cioci Angeliki i wujka Maćka , Pawła i Ani.








Ninucha:

ogon - gońko
ogrórek - gogo
mle mle- ślimak
lolo- serek
homka - słomka
kopytko- koptko
ogorek - igojek

Weszła w nowy etap rozwoju. Nie może się wyciszyć do spania po południu, ostatnio zasypia nawet o 15.00 , nie wiem jak to rozegram, żeby odbierać Igora z przedszkola.
Wieczorem też zasypia dłużej niż zwykle. Znowu wybudza się w nocy. Jest ciągle taka podekscytowana. Przestała jeść zupy, raczej odmawia, a to był główny posiłek dnia ;/ 
Zawsze miała cechy samodzielnej babki,ale teraz to się nasiliło, wszystko sama. 
Składa zdania ze swoich poprzekręcanych słów, ale można ją zrozumieć. Uwielbia tańce, piosenki z pokazywaniem, często ciągnie mnie do tańca. Raz w tygodniu jesteśmy na zajęciach rytmicznych, ale jak widzę to dla niej za mało.
Jest czuła i wrażliwa, przytuli, pocieszy. Jak ją pytam kochasz mnie?, to ociera się swoim policzkiem o mój, za każdym razem, taki daje znak :)

Zaczęła odróżniać Alę, ciocię i Julię, bo dotychczas wszystkie to były "ALA".
Choć jak mówię, że ciocia Kasia jedzie, to Nina z uśmiechem odpowiada mi na to "Ala!". W Alę jest wpatrzona, lubi się z nią bawić.

 Igor:

Ma świra na punkcie Sławka, w zasadzie najlepiej byłoby gdyby Sławek był cały czas przy nim i wszystko przy nim robił. Razem pracują, wygłupiają się, śpią itp.

Ostatnio mamy więcej suchych nocy. I przestał chrapać, zupełnie! Dalej psikamy gardło specyfikiem od Dr. Piotrowskiego.

DO przedszkola lubi chodzić, gdy go odbieram jeszcze godzinę, czasami półtorej siedzimy przed budynkiem i Igor się bawi z dziećmi wracającymi do domu, Nina lata razem z nimi.

Liczy do 14, pomału rozpoznaje literki. Ma zeszyty do nauki liter i świetnie mu idzie, sam chętnie się garnie do takich ćwiczeń. Od wiosny również interesują go gry, także wszystkie, które leżały dotychczas poszły w ruch. Wyrzucanie kostką, liczenie kropek i ruch pionkiem go cieszy. Nie bardzo potrafi sobie radzić z przegraną, ale pracujemy nad tym. U nas w rodzinie wszystkie dzieci miały z tym problem, zresztą to normalny etap rozwoju dziecka. Musi być pierwszy, zawsze, wszędzie i we wszystkim.
Jest towarzyski, ciągle łaziłby do kogoś, ale kogoś gościł u nas. Propozycja nocowania u kogoś? Niema sprawy! Igor pójdzie odrazu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz