To jest ten słoneczny czas kiedy najbardziej....Uwielbiam jak dzieci śpią. Jak gościmy przyjaciół Niny i Igora oraz naszych. Jak jedzą posiłki na świeżym powietrzu w miłym towarzystwie. Jak Ninka wymyśla wygibasy. Jak Sławek wygłupia się z dziećmi. Jak Nina pozwala mi uczesać swoje włoski :)
Sami zobaczcie :
PROBLEM PRZEDSZKOLE
Igor ma kryzys przedszkolny, nie chce chodzić. Podejrzewam, że chodzi o panią, która przychodzi do nich na zastępstwo i jak się dowiedziałam, od Igora koleżanki, krzyczy cały czas. Obawiam się , że to może być ta sama pani, której w zeszłym roku Igor bał się powiedzieć, że chce siusiu (na dworze) i zsiusiał się w majtki. Odebrałam go wtedy mokrego, bo nawet nikt nie zauważył (choć chyba dobrze). Temat przegadałam z Igorem i tyle.
Do tego nie wiadomo czy ich wychowawczyni pójdzie z nimi do średniaków. W zeszłym roku zmienili maluszkom panią, w tym roku jak to zrobią zbuntuję się! Nie mam pojęcia czym się kierują podejmując takie decyzje, oczywiście na razie nie padają, żadne konkrety, żeby nie było kolejek do pani dyrektor. A co będzie jak Igorowi przypadnie pani, której się boi?! Pozostanie mi zmienić mu przedszkole, czy urządzać pikiety przed placówką?
Po wstępnej rozmowie z panią wicedyrektor na temat Igorowego kryzysu, wnioskuję, że będzie ciężko o kompromis, bo co jej mam powiedzieć, gdy słyszę , że panie krzyczą, bo dzieci niegrzeczne?! Spory mam mętlik w głowie, czeka mnie jeszcze wiele przemyśleń zanim zacznę działania.
Także przymusowo i niespodziewanie rozpoczęliśmy wakacje, być może stęskniony zechce pójść do przedszkola po długim weekendzie, zobaczymy.
Zapisałam go na zumbę, pierwsze zajęcia za nami, zabawa przednia, Igor zachwycony. Codziennie pyta: "Jedziemy na zumbę?"
Nina bawiła się z nimi, ale stwierdziłam, że jest jeszcze za mała i za mało zdyscyplinowana. Choć bardzo rytmiczna i chętna.
Jutro grilowanie z okazji....wielu okazji, oby pogoda dopisała :)
Pa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz