To był cudownie spędzony weekend u ciepłych i miłych ludzi, cioci i wujka Sławka. Dzieci odrazu ich pokochały, Igor wpatrzony w wujka, co rano wyruszali razem łowić karasie i grzebali w garażu, Nina chichrała się z ciocią.
Igor jeździł hammerem po wiejskich drogach, oglądał wiejskie widoki, krowy. kury. Leżeliśmy nad jeziorem, Nina zachwycona moczeniem się w wodzie, jeździliśmy na rowerach, super, super, super. Jedziemy tam jeszcze raz, tym razem na dłużej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz