Igor Nina

Igor Nina

środa, 9 maja 2012

Sobota u baby Izy i pierwsza wizyta u dentysty


Byliśmy na pierwszej adaptacyjnej wizycie u dentysty. Igor teoretycznie dobrze przeze mnie przygotowany, czytaliśmy książkę w której Jola odbywa wizytę u stomatologa. Przed wejściem dostał nowe autko, wyszła pani asytentka przywitała sie przybił jej piątkę, zrobił żółwika, zapowiadało się ok, ale... jak już weszliśmy do gabinetu spanikował. Zaczął się płacz, z przerwami na oglądanie jednak ciekawych przedmiotów w gabinecie. Jeździliśmy fotelem góra i dół, oglądaliśmy "rurkę pijaczkę" itp. dla mnie było wesoło, dla Igora nie. Dał obejrzeć zęby, ale ciągnął mnie do drzwi. Dobrze, że to tylko spotkanie zapoznawcze, bo jakby miał mieć zakładaną plombę to chyba umarlibyśmy tam oboje.
I bądź tu człowieku mądry, na szczepieniu nawet nie piśnie, a u dentysty panika. Ehh faceci tacy z nich bohaterowie.
Stomatolog powiedziała, że ma krótkie wędzidełko między ustami a zębami. Opowiedziałam jej jak to kilka dni temu w remotowym kurzu Igor zaliczył glebę uderzając buzią w drewniane oparcie fotela, zalał się krwią, nie wiedziałam czy stracił zęby czy ugryzł wargę, i okazało się, że urwał sobie to wędzidełko. Także jesteśmy do przodu z jednym zabiegiem, podobno to rutynowy zabieg u większości dzieci, choć nie wiadomo czy u nas byłby konieczny to mamy już z głowy ;)

Ciągle męczy dzidzię w brzuchu, przytula, głaszcze.
Jest kochany i grzeczny a na rowerze biegowym zasuwa jak profesjonalista.
Igor gada coraz więcej, teraz głównie po polsku. Świetnie mu wychodzi "to moje"!
Na każdym spacerze, miliony razy odpowiadam na pytanie a co to, a głównie pyta o samochody, biorąc pod uwagę jak dużo jest ich na naszych drogach i parkingach, możecie sobie wybrazić jak się nagadam.
Ulubione do powtarzania to kia, opel, honda.
Pogoda ładna, więc najwięcej czasu spędzamy na dworzu, spacerach, w piaskownicy.

A zdjęcia poniżej to sobotnia wizyta u babci Izy i dziadka Romka. Igor szalał, ja odpoczywałam a w tak pięknym ogrodzie naprawdę można się zrelaksować.
buźka










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz