2 czerwca zakończyłam dotychczas najpiękniejszy etap macierzyństwa - odstawiłam księciulka od piersi. Wszystko co fajne szybko się kończy. Jak na mężczyznę przystało dzielnie to zniósł, gorzej ze mną :) Jednak kryzys już zażegnany. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że czekają mnie w pełni przespane noce, bo już widzę efekty.
Dziejsze przedpołudnie spędziliśmy na plaży, Igor bardzo chętnie tarzał się w piachu i kąpał w morzu. Tego lata będziemy częstszymi plażowiczami.
Gratuluje Igorowi - to pierwszy krok do doroslosci! I gratuluje Mamie sily i wytrwania!!!
OdpowiedzUsuń