Apetyt mu dopisuje wielki, zagląda wszystkim do talerzy, zjada co popadnie i jeszcze się dopomina o posiłek. Najwięcej czasu dla siebie mam właśnie podczas jego posiłków, które zjada sam opłacało się dziewięciomiesięczniaka uczyć samodzielnego jedzienia ha! Świetnie operuje łyżką i widelcem.
No i chodzi już zupełnie na 100% sam i chętnie to robi, nie ma też już odruchu śmigania na czworaka. Czasami nawet próbuje uciekać! Łobuziak nasz mały.
Miłego Dnia !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz