Ostatnia godzinna aerobikowa wolność od księciunia skończyła się kilkudniowym brakiem swobody. Zakwasy opanowały moje ciało nie omijając nawet palców u rąk, ale żeby nie było , że szybko się poddaję w sobotę powtórka z rozrywki. Księciulek podczas wyżej wspomnianej mojej godzinnej nieobecności był dla babci istnym aniołkiem i nawet zasnął bez wrzasków. Wniosek: wrzaski przy zasypianiu oraz masa fochów i pisków zarezerwowane tylko dla mamy!
Dostaliśmy zaproszenie na 30 urodziny mojej psiapsiółki w związku z tym w najbliższy piątek robimy próbę generalną pt.: "noc u babci". A żeby nie było za smutno przyjadą jeszcze obie Igorkowe kuzynki. Po owej próbie generalnej dowiem się czy babcia będzie wstanie uspokoić łobuza gdy się obudzi i ile mniej więcej czasu łobuz pozwoli nam zostać na imprezie. Proszę trzymać kciuki żebyśmy zdążyli chociaż dojechać złożyć życzenia :) Efekty próby opiszę w najbliższym czasie.
A oto niedzielne zakupy

babcie są dzielne,
OdpowiedzUsuńbabcie się nie poddają,
babcie nie przyznają się do porażek!
- trzymam za babcie kciuki już dziś!