24 listopada wyruszyliśmy z Igorem na biwak w muzeum. Zaopatrzeni w śpiwory namiot i materace oraz suchy prowiant pognaliśmy w poszukiwaniu przygody. Po losowaniu miejsc i poznaniu załogi biorącej udział w tej zabawie zabraliśmy się do rozbijania obozu. Okazało się, że byliśmy zgranym duetem szybko poradziliśmy sobie z zadaniem i poszliśmy na wspólną kolację. Po posiłku czekało nas spotkanie z historykiem, który przedstawił nam historię Marcina Lutera i zwiedzanie muzeum z latarkami. Namioty rozłożone były aż na 3 piętrach a całe muzeum do naszej dyspozycji. Noc przebiegła spokojnie, spanie było wygodne. Rano po śniadaniu odbyły się warsztaty dla dzieci i rodziców w których zadaniem było odpowiedzieć na kilka pytań rozwiązać krzyżówkę oraz znaleźć krzyżówki. Było trochę śmiechu i rywalizacji, w rezultacie udało nam się rozwiązać zadanie o otrzymaliśmy nagrody. Wypad udany!





























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz