W tym roku tak bardzo cieszyłaś się ze swojego przyjęcia w ogrodzie na którym mogły być prawie tylko dzieszczynki, z wyjątkiem Twojego brata. Kolejny raz wystąpiłaś w swoich ulubionych gumiakach i tiulowej spódnicy. Z przyjemnością patrzę jak się rozwijasz, jaka jesteś dojrzała. I pękam z dumy jaka jesteś zarazem odważna i nieśmiała, mądra i pewna siebie. Jak wprawiasz mnie w osłupienie, gdy odpowiadasz mi rzeczy oczywiste a jakie ważne, jak wtedy gdy mówiłam do Igora " Dlaczego tak się zachowałeś...czy musisz być taki niegrzeczny?" odpowiedziałaś, On taki się urodził mamo, oboje tacy się urodziliśmy i już. Albo gdy każesz podpisać swoje dzieło plastyczne "Dla miłości od Ninki" i wręczasz to tacie. Kocham Ciebie za ten spokój, który masz w sobie i przemyślane decyzje. Jesteś energiczna i kochasz kalosze i pantofelki, najlepiej różowe. Ujeżdżasz konie na patyku biegając przed domem, ale i te prawdziwe również, szczególnie Jantara. Nosisz same sukienki i spódniczki innej opcji nie ma.Uwielbiasz suknie dla księżniczek, często się w nie przebierasz. Mój welon wprawił Ciebie w zachwyt teraz jesteś kopciuszkiem w dniu ślubu. Uwielbiasz bajkę "Mustang" i nasze piątkowe seanse filmowe. Żyjesz zgodnie ze swoimi uczuciami, nie zmuszasz się do niczego, nie czujesz presji. Przyjaźnisz się z Leną i często o niej mówisz, jesteś bardzo towarzyska. Masz cerę brzoskwiniową od urodzenia i chcesz mieć włosy jak roszpunka, ale nie lubisz o nie dbać. Za to lubisz spinki, świecidełka, bransoletki i klipsy...szczególnie te, które dostałaś po mojej babci Wandzie. Torebki masz ich mnóstwo, a w nich zabawkowe pieniążki, szminki, jakiś ludzik. Jesteś przewodnikiem grupy, jak jesteś w towarzystwie. Pomocna, empatyczna. Jak się denerwujesz na brata to wyrzucasz go z pokoju, krzyczysz. Długo się nie złościsz. Kokietujesz tatę, obwinęłaś go w okół palca i dobrze Wam obojgu z tym. Brata uspokajasz, umoralniasz i pouczasz czasami w taki sposób, że zastanawiam się czym sobie zasłużyłam, że jesteś moją córką, taką małą a taką dojrzałą. Bawicie się wyśmienicie, macie piekarnię w piaskownicy, Mcdonalda z Twoją kasą sklepową (choć byliście tam tylko raz w życiu). Masz delikatny brzuch, często pobolewający. Jesteś zdyscyplinowana i szybko się uczysz. Bez większych trudów przyjmujesz odmowę. Uwielbiasz wycinać , rysować, lepić mogłabyś to robić na okrągło. Lubisz ludziki, pluszaki, lalki barbie i ponad wszystko kochasz zwierzęta. Myszy polne również, wszystkie mogłabyś oswoić i trzymać w klatce. Masz rękę do zwierząt. Twój chomik robi wszystko co sobie zażyczysz, nawet przybiega na hasło. Nie boisz się go pielęgnować, czyścić. Zasypiasz sama po uprzednio przeczytanej książce, nie lubisz , gdy Igor jest wtedy w Twoim pokoju. Uwielbiasz basen, pomimo tego,że zrezygnowałaś po roku z zajęć pływania, mogłabyś siedzieć w basenie ile wlezie. Pływasz pod wodą sama bez trudu wprawiając mamę w osłupienie. Wszyscy Ciebie lubią. Rodzice chcieliby Ciebie zjeść, ale wiedzą, że nie mogą , więc tylko podgryzają, całują, tarmoszą, głaszczą. Zamykasz się w pokoju i robisz "wichury" nikt nigdy nie widział czym są, to tylko Twoja tajemnica. Zazdrościłaś bratu wypadających zębów tak bardzo, że płakałaś, wtedy nikt się nie spodziewał, że 3 dni po skończeniu piątych urodzin wypadnie Tobie pierwsza dolna jedynka. Nie odzywasz się do ludzi jeśli nie czujesz się pewnie, dużo obserwujesz i potrzebujesz czasu by ocenić czy warto. Wyczuwasz ludzi na kilometr, nie każdy zasługuje na twoją sympatię. Czasami masz gorsze dni wtedy jesteś bardziej płaczliwa, bałaganiąca, na to wszystko Ci pozwalam też takie dni mam. Masz w sobie coś takiego, że człowiek widzi sens życia w tym wkurzającym świecie, że mu się chce starać...znowu wstać...czy upiec trzeci dzień z rzędu te babeczki, placki czy gofry choć padam na twarz ze zmęczenia. O tak wszystkie kluskowe potrawy to twoje ulubione. W przedszkolu już wiedzą, że nie mieszasz potraw...jesz suchy makaron, oddzielnie płatki i mleko. Nie jadasz ziemniaków z sosem te zwykłe też z trudem, najlepsze są te moje "pogniecione i kulki z łyżki od lodów". Lubisz ogórki kiszone, małe konserwowe i zwykłe czasem marchewkę świeżą, ale tylko tę ze wsi. Uwielbiasz truskawki, śliwki i czereśnie, maliny. Sernik zjadasz ze smakiem. Makaron z truskawkami mogłabyś 5 razy w tygodniu. Jeść rosół babci to częste Twoje marzenie by jeść na każdy posiłek. Masz z babcią swoje układy, tęsknisz za nią jak jej długo nie ma. Dopytujesz o losy swoich bliskich, interesujesz się nimi. Pamiętasz rzeczy, których nikt by się nie spodziewał. Nie lubisz jak krzyczę, ale lubisz się ze mną bawić i wygłupiać i gotować. Lubisz się wspinać po tacie i uczyć się boksu na jego brzuchu najlepiej gołym. Widzisz akceptację w jego oczach bez względu na to co zrobisz, ja też to widzę. Czujesz się ważna i doceniona. Nie rozdajesz buziaków na prawo i lewo. Twój brat wkrada się do Twojego pokoju jak zasypiasz i nie możesz się bronić wtedy całuje Ciebie w usta i czuje się wygrany, że mu się udało. Próbujesz sprytnie rządzić bratem mówiąc do niego : "Igor będę Ciebie potrzebować za trzy minuty".Igor wkłada Ci pieniążki ze swojej skarbonki pod poduszkę, gdy wypada Ci pierwszy ząb. "Robisz mi dzień" swoim tekstem do Igora
Igor Nina
sobota, 9 września 2017
Ninko pięciolatko moja...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz