Nina : Mamo, Lenki nie było dziś w przedszkolu pani mówiła, że jest chora i ma posypkę. (chodziło o wysypkę)
Zainteresowania Niny dalej krążą w okół koni i zwierząt wszelakich. Moje myśli w związku w tym skupiły się na zwierzu domowym nieco większym niż te, które posiadamy. Trwają rozważania i zbieranie się na odwagę. Bella jej chomik to bardzo cierpliwe zwierzę, znosi wszystkie przytulaski i wspólne zasypianie.
Od września systematycznie raz w tygodniu chodzi na basen, lubi i chętnie współpracuje. Pani ją chwali, jest ostrożna i słucha trenerów.
Odkąd miesiąc temu stwierdziła, że jest już duża, bo jej nogi sięgają dalej niż kiedyś postanowiła, że nie będzie do nas przychodzić w nocy. Jak powiedziała tak stara się robić. Są też wyjątki na złe sny, ale raczej udaje się jej wytrzymać. Co więcej sama zaczyna zasypiać.
Najlepszą przyjaciółką z przedszkola jest Lenka, ale też nie ma problemu z nawiązywaniem przyjaźni, podczas nieobecności tejże. DO przedszkola chodzi chętnie, ale jakby miała wybór zostałaby w domu.
Bardzo dużo rysuje, maluje i lepi. Wszystkie zajęcia plastyczno - techniczne ją interesują. Zagadki, kolorowanki potrafią zatrzymać ją w pokoju na długi czas. Z nowości pojawiło się zabawa lego friends i tworzenie domków. Gry planszowe dalej uwielbiamy - wszyscy, góruje Dobble.
Chętnie angażuje się we wspólne gotowanie. i powiększyła swoje menu o ogórki świeże i kiszone oraz makaron ze szpinakiem i zupę ogórkową. Jest wesołkiem i lekkoduchem, entuzjastyczna i pełna życia, potrafi postawić na swoim i zlać brata jak trzeba ;).
Igor natomiast po wielkim buncie i nie wpuszczaniu nikogo do pokoju ma zwrot o 180 stopni, gdyż nie przebywa w swoim pokoju wcale. Nie śpi już sam i prawie co noc wędruje do naszego łóżka. W związku z tym,że nie jest mile widziany u nas to próbuje sypiać z Niną w jej pokoju, na co właścicielka nie wyraża zgody. W grę wchodzą negocjacje i przekupstwa. Zmienił tez nastawienie do Niny, od wielkiej wrogości do miłości, całowania i przytulania nawet wbrew wybrance. Porzucił trenowanie karate na rzecz zajęć pływania. Widocznie adresuje się do Niny, nawet naśladuje, przygląda się bacznie jej zachowaniom i próbuje tego samego.
Choć żal mi zajęć karate , bo był na prawdę dobry, to uległam, żeby miał możliwość spróbowania innych dyscyplin sportowych.
Przez ostatnie pół roku miał taki bunt, że czekam z utęsknieniem na to, żeby znalazł w sobie spokój.
Przygotowujemy się pomału do szkoły na razie tylko w rozmowach. Podejmuje próby czytania, zna literki, jednak nie potrafi jeszcze zebrać w słowo, nie słyszy. Udaje mu się odczytywać jedynie krótkie wyrazy dwu trzysylabowe. Jednak chęć posiadania tej umiejętności powoduje, że z chęcią ćwiczy, ale nie łatwo znosi porażki. Uwielbia grać na tablecie, pochłania go maincraft, gdzie tworzy budowle oraz niezmiennie samochody. Jest uparty i wybuchowy, ale też czuły i wrażliwy. Zawsze przeprasza po kłótni szczególnie nas rodziców, bo z siostrą różnie bywa.
Filmik od świętego Mikołaja wprowadził dzieci w osłupienie, oglądali 7 razy pod rząd.
Wizyta u dziadka.
Selfi z naszymi pocieszkami Bellą i Bogusiem.
Zabawa na plaży Gdyńskiej w mroźny poranek.
Mój wypad na koncert Chylińskiej - CUDOWNY.
Spotkanie świąteczne u Ninki w grupie przedszkolnej. Anioł na konkurs.

Ozdoba świąteczna.

Spotkanie u Igora w grupie - świąteczne ozdoby choinkowe i wspólne zabawy.
A to nasz stroik.
Bellunia - wulkan energii i najlepsza przyjaciółka Niny.
Roszpunka.
Park Oliwski i efekty świetlne warte obejrzenia.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz