Mój synek skończył 5 lat. 5! Nie do wiary.Wiecie jaki z niego duży przystojniak? Jak bardzo chce znać już literki, czytać, jak ciągle wszystko przelicza. Jak rozporządza swoimi pieniędzmi. Jakie ma już dojrzałe przemyślenia. Jaki jest świadomy, gdy zrobi coś złego. Ile zawarł już przyjaźni, jaki jest towarzyski. Jak nauczył się pięknie komplementować dziewczyny, i że zwykle na mnie ćwiczy. Jaki jest odważny. Cudny, bo mój.
5 lat i 17 kilogramów oraz 110 cm wzrostu.
Tu małe przyjęcie w gronie sąsiadów. Miało być drugie z resztą przyjaciół, ale z powodu śmierci Joanny odwołujemy. W niedzielę świętujemy rodzinnie i na spokojnie.
A w sobotę Igor ma swój pierwszy w życiu maraton biegowy! Startuje, walczy o medal. Ja będę biegła z nim, Trzymajcie kciuki, żeby dobiegł bez jęczenia ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz