Nareszcie znalazłam chwilę żeby nadrobić zaległości blogowe.
Poniższe zdjęcia relacjonują nasz wspólny z przyjaciółmi wypoczynek na wsi o nazwie Trzciano.Mieliśmy co robić, wszystko było dla nas atrakcją.Chłopaki Paweł i Sławek za atrakcję uznali rąbanie drewna co też czynili przez około 3 dni, dopóki nie spalili piły. My z Iwoną odnalazłyśmy nową formę relaksu pieląc warzywniak i zbierając co dzień jego owoce.
Dzieci, a dzieciom wyobraźnia tak pracowała, że w zasadzie mało ich było widać. Jedną z zabaw była jakże zajmująca gra w szpital. Igor był pacjentem, leżącym na łóżku polowym gdzieś przed domem, a Zosia jego pielęgniarką. Przy tym Igor miał minę poważnie chorego, pewnie dlatego, że to był szpital zwykły,NFZ-towy.
Inna zabawa spośród wielu, również zajmująca to udawanie przez nich psa lub kota oraz jego właściciela.
Rytuałem również stały się codzienne tańce, kąpiele w basenie oraz wieczorna kąpiel przed spaniem na świeżym powietrzu w miskach. Codziennie rowerami jeździliśmy do koni z chlebkiem i jabłkami.Odwiedzaliśmy sąsiedzkie krowy, zwiedzaliśmy pobliskie Wąbrzeźno.
Nina ma za sobą sukces nocnikowy, zaczęła chętnie na niego siadać. Pieluchy dalej nosi, bo nie wiele w tym nocniku lądowało, za to ilość mokrych rzeczy wyczerpała moją cierpliwość. Drugą próbę podejmę w ostatnim tygodniu sierpnia, kiedy to nadejdzie urlop nr 2!
A oto zdjęcia :
 |
| Wiejskie powietrze wykańcza. |
 |
| Wyjadanie kruszonki z drożdżówki jest najlepsze. |
 |
| Wizyta u krów. |
 |
| Dwudniowy cielaczek, ledwo stał na swoich koślawych nogach, za to chętnie dał się przytulić. |
 |
| Rzeka mleka, a raczej wanna mleka. |
Wabrzeźno.
Paweł i Sławek zrobili dzieciom piaskownicę.
 |
| Chory pacjent. |
 |
| Igor sam prowadził auto siedząc na kolanach taty, później dziadka. |
 |
| Zrywanie młodych marchewek było radochą dla dzieci. |
 |
| I ich chrupanie również. |
 |
| Mój super przytulaśny ulubieniec, a raczej ulubienica. |
 |
| Odkrycie gofrownicy w szafce, spowodowało, że gofry gościły na stole codziennie. |
 |
| Pomocnik gofrowy. |
 |
| Widok zachodzącego słońca, gdy ja usypiałam dzieci. |
 |
| Była i pomoc w sprzątaniu. |
 |
| Imprezowicze. |
Iwka i Paweł dzięki za fajnie spędzony czas!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz