Od poniedziałku Igor wyruszył do przedszkola, baardzo chciał, choć tuż przed samym wyjściem plakał mówiąc, że chce iść spać. Jednak tuż pod przedszkolem pojawił się uśmiech, na korytarzu zobaczył Panią Kasię i pognał szczęśliwy, radość utrzymywała się tak dlugo, że gdy przyjechał po niego tata nie chciał wracać do domu!
Dzisiejszej nocy mnie zaskoczył, bo obudził się o 3 w nocy (śpimy razem, tata Hawek na zesłaniu, bo jest przeziębiony) pognał po nocnik i zrobił siusiu. Zakładam mu pieluchę na noc, bo skończyły mi się pościele, często i tak pielucha jest sucha :) Widocznie zaczyna kontrolować nocne siuśki.
Zaczęłam nosić Ninkę w chuście i jest znacznie wygodniejsza od nosidełka, spokojnie można się schylić bez obaw, że maluch wypadnie. Ninka zadowolona.
Dialog:
Ja: Igorku co robiłeś w przedszkolu i z kim się bawiłeś?
I: Byłem hadól, eeem bawiłem się z Himkiem i Hilipem. (na dworzu, Szymkiem, Filipem)
Ja: Jadłeś śniadanko?
I: tak, hupkę.(zupkę)
Słówka:
palausy - parasol
| Zgrać cztery miny to rzecz niewykonalna. |
| Miania chustowania. |
| Zadowolone chustowe dziecko. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz