Igor Nina

Igor Nina

poniedziałek, 1 października 2012

:)

            Sobotnie odwiedziny Moniki z Filipkiem i Ady z Kostkiem i Lenką poprawiły nam humor po ciągnących się smarkach i kaszlach. Jak zwykle dzieci robiły haos a mamy probowały jak najwięcej sobie poopowiadać.
  Od poniedziałku Igor wyruszył do przedszkola, baardzo chciał, choć tuż przed samym wyjściem plakał mówiąc, że chce iść spać. Jednak tuż pod przedszkolem pojawił się uśmiech, na korytarzu zobaczył Panią Kasię i pognał szczęśliwy, radość utrzymywała się tak dlugo, że gdy przyjechał po niego tata nie chciał wracać do domu!
    Dzisiejszej nocy mnie zaskoczył, bo obudził się o 3 w nocy (śpimy razem, tata Hawek na zesłaniu, bo jest przeziębiony) pognał po nocnik i zrobił siusiu. Zakładam mu pieluchę na noc, bo skończyły mi się pościele, często i tak pielucha jest sucha :) Widocznie zaczyna kontrolować nocne siuśki.

   Zaczęłam nosić Ninkę w chuście i jest znacznie wygodniejsza od nosidełka, spokojnie można się schylić bez obaw, że maluch wypadnie. Ninka zadowolona.
  
Dialog:
Ja: Igorku co robiłeś w przedszkolu i z kim się bawiłeś?
I: Byłem hadól, eeem bawiłem się z Himkiem i Hilipem. (na dworzu, Szymkiem, Filipem)
Ja: Jadłeś śniadanko?
I: tak, hupkę.(zupkę)

Słówka:
palausy - parasol








Zgrać cztery miny to rzecz niewykonalna.
Miania chustowania.

Zadowolone chustowe dziecko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz